„Kocham Cię” pachnie karmelem w kolorze merlot
Wiesz, że wystarczy powiedzieć tylko jeden raz w tygodniu „Kocham Cię” ❓ Oczywiście ważne jest jak to zrobisz, ja mogę Ci zdradzić swój sposób…
❤️ Nieziemsko pachnący omlet dutch baby podany z waniliowym kremem i gorącymi śliwkami skąpanymi w karmelu z cukru trzcinowego i słodkiego czerwonego wina – tak właśnie mówię „Kocham Cię”… (częściej niż raz na tydzień, groziłoby wymianą garderoby na rozmiar większą)
Ciasto jest płynne i gładkie jak balsam, pachnie wanilią. Wylewam je na skwierczące masło, które zaczyna już pachnieć ciepłą orzechową nutą. A w piekarniku dzieje się magiczne coś…
Brzegi omleta rosną, wychylają się – tak jakby wiedziały, że służą do przytulania, otulania, obejmowania, do zamykania w ramionach tego czegoś najważniejszego i ukochanego 🥰
👩🏻🍳 Wiernie stoję na straży zasady, że kuchnia bez masła, to kuchnia bez miłości… a kuchnia bez karmelu… nie karmi zmysłów. Dlatego, najpierw na gotowym dutch baby ląduje krem z mascarpone, ziaren wanilii i syropu klonowego – przełamany odrobiną soli, żeby kontrasty słodyczy, delikatnej kwasowości i zaskakującej słoności bezlitośnie uruchomiły ślinianki.
A potem…
🧡🧡🧡 …obezwładniająco głęboki smak karmelu…. Niebezpiecznie gorący, rozpuszczony cukier trzcinowy dostaje kostkę zimnego masła – ta eksplozja połączenia i gorącego zapachu maślanej słodyczy za każdym razem niemal mnie obezwładnia. Do tej burzy temperatur wkładam kawałki śliwek – czarna rengloda – słodka i jędrna. Smaży się chwilę i upija dużym chlustem słodkiego czerwonego wina.
Karmel ze śliwkami nabiera koloru merlot – ciemnego, sensualnego, ”dorosłego”, niemal sekretnego… Na białym waniliowym kremie wygląda jak flitr ciepłego spokoju ze esencjonalnym zmysłem smaku.
Tyle ❤️
…bo miłość do życia, do miejsc, do ludzi wcale nie potrzebuje wielkich gestów. Wystarczy, że robisz coś ze szczerego serca, prawdziwie, dla Kogoś…
