Czułość o smaku pomarańczy
Jak opisać smak dań z pomarańczami, do czego porównać?
Zastanawiałam się w trakcie ich przyrządzania. Jednak po spróbowaniu – wszystko staje się oczywiste. Wtedy wszystkie zmysły i całe ciało doskonale wiedzą… co czuję.
Ale po kolei…
🍝 Pierwsze danie: fettuccine w kremowo maślanym sosie z pomarańczy i parmezanu.
Najpierw zest – skórka z pomarańczy, wilgotna, oszałamiająco pachnąca, a czasem niegrzeczna, kiedy z zaskoczenia chłodną kropelką olejku pryśnie w oko. Ale jak się tu złościć, kiedy aromat pomarańczy przeniósł Cię właśnie do cytrusowego gaju na Sycylii… 🧡
Filetowanie pomarańczy – to czynność totalnie zmysłowa. Z jednej strony ostry nóż, z drugiej pozostawianie owocu w jego najdelikatniejszej formie.
🥰 Wzięcie w dłoń tej pomarańczowej cząstki, pozbawionej wszystkich białych błonek mnie zachwyca. To tak, jakbyś trzymał/a w palcach czysty nektar zamknięty w rzędach złocistych, miękkich mikrobuteleczek… przyjrzyj się kiedyś.
Co jest w makaronie❓
Oczywiście, że pierwszy krok jest tym delikatnym i subtelnym – czyli masło – trzymane na patelni do chwili lekko orzechowego zapachu, potem trochę intensywności, bo do masła wędruje skórka z pomarańczy. Ten zapach już przyspiesza bicie serca…
Kolejny krok – powrót do łagodności, do powstającego sosu wlewam śmietankę – białą, lekko gęstą, słodką i znów zmiana intensywności – skok z świeżo wyciśniętej pomarańczy, do tego parmezan.
❤️🔥 Składniki łączą się i bulgoczą – a połączenie delikatności z intensywnością tworzy potrawę o smaku niespotykanym, sensualnym. Dodany na końcu makaron oblepia się sosem, przed podaniem posypany jest skórką i drobiną parmezanu.
I teraz smak… co powiedziała mi każda komórka w ciele po pierwszym kęsie tych nieoczywistych połączeń?
💋 Ten najpiękniejszy moment, gdzie wiruje na zmianę pragnienie i nieśmiałość, chwila kiedy czas zwalnia… przypomnij sobie… ten moment tuż przed pierwszym pocałunkiem. Te sekundy przed spotkaniem ust…
Smak lekki, pachnący pomarańczą, błogi, ulotny, wyjątkowy i niecodzienny…
Jadłam ten makaron z zamkniętymi oczami… zamknęły się same… wiadomo, że się wtedy zamykają… uniesienie trwa do ostatniego kęsa.
Przerwa… oddech, łyk białego wina lub delikatnie gazowanej wody… i deser.
🥮 Pomarańczowe, wilgotne, sprężyste ciasto, z chrupiącym cukrem na przypieczonej skórce, polane pomarańczowym karmelem – smakuje jak odpoczynek.
Smakuje takim powolnym, przyjemnym odprężeniem, radosnym wspomnieniem tej zmysłowej chwili przed pierwszym pocałunkiem…
💛 Cytrynowe fettuccine w kremowo-maślanym pomarańczowym sosie z parmezanem i skórką z pomarańczy
oraz
🧡 Rozkosznie odprężające ciasto z całych pomarańczy wilgotne od pomarańczowego karmelu
…to para idealna.
